Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
spa
Przejdź do treści

Przybywamy dzisiaj do tego pięknego kościoła, do Matki Bożej, aby przez Jej wstawiennictwo oddać cześć samemu Bogu. Ten kościół nosi imię nawiedzenia NMP. Maryja idzie do Elżbiety, aby jej pomóc. A może idzie aby zapytać Św. Elżbietę jak powiedzieć Józefowi o Jezusie. Może idzie zapytać Elżbietę, jak sobie z tym wszystkim poradzić, zapytać co ma robić. Idzie aby u swojej krewnej szukać słów pocieszenia i wsparcia. Idzie do krewnej, do rodziny. Nie idzie do wróżki, nie idzie do psychologa. ALE idzie szukać rady i umocnienia w rodzinie.
Bóg uświęca rodzinę. Bóg przychodząc na świat w małżeństwie mężczyzny i kobiety, uświęca rodzinę. Miłość małżonków podnosi do godności sakramentu. Ogłasza małżeństwo świętą instytucją. Już nie tylko kontraktem. Kontrakt to za mało. Kontrakt można zmienić, zerwać. Do kontraktu można dodać nowe klauzule, nowych kontrahentów. Małżeństwo jest przymierzem, bo oparte jest na miłości. Nie na zimnej, nie na ekonomicznej kalkulacji. Ale na miłości. Św. Paweł tak pięknie mówi o miłości, że jest ona cierpliwa, wierna, że jest wrażliwa. Nie szuka siebie, nie unosi się gniewem, ani pychą.
Kościół, który my stanowimy jest w drodze. Chrystus mówi do apostołów i do każdego z nas „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkich w Imię Trójcy.” Wzorem dla naszej codzienności jest nawiedzenie Maryi. Ona idzie do swojej krewnej do Św. Elżbiety, aby jej pierwszej ogłosić tajemnicę poczęcia zbawiciela.  
My jesteśmy Ruchem Rodzin Nazaretańskich, jesteśmy rodziną rodzin. Uczymy się od Maryi wzoru życia. Naśladując Maryję mamy nieść innym Jezusa, mamy nieść nadzieję, otuchę i radę. Jesteśmy rodziną!

Hasło obecnego roku duszpasterskiego to słowa: „Idźcie i głoście.” W każdym naszym działaniu, w każdym czasie mamy dawać świadectwo życia. Jesteśmy ludźmi wielkiej nocy – ludźmi oświeconymi przez Zmartwychwstałego, aby nieść światło jego nauki i miłości innym. To nasze nawiedzenie. Nie patrząc na swoje potrzeby, na trudy mamy iść do innych.
Dzisiaj pilnie potrzebna jest dobra katecheza o małżeństwie. Katecheza, która jest także waszym świadectwem. Nie tylko przez słowo, ale nade wszystko przez przykład codziennego życia. Potrzebne jest myślenie na wzór Ewangelii.
Kościół w swoim nauczaniu mówi, że małżeństwo to „szkoła głębszego człowieczeństwa”, nazywa małżeństwo wspólnotą życia i miłości. Wspólnotą, a więc w małżeństwie nie mogę realizować tylko swojego prywatnego interesu. W małżeństwie nie liczę się JA, nie liczysz się TY. Liczymy się MY.
Jan Paweł II, jeszcze jako Karol Wojtyła napisał traktat o małżeństwie i zatytułował go MIŁOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Jak bardzo słusznie papież ujął treść wspólnego życia małżeńskiego. Kocham tzn. jestem za ciebie odpowiedzialny. Staram się zaradzić twoim problemom, rozmawiam z tobą, dzielę troski i radości. Wspólnie podejmujemy decyzje dotyczące ważnych spraw naszego małżeństwa. Jednym słowem razem niesiemy ciężar codzienności.
Owa codzienność to nasze obowiązki. Głównym prawem i obowiązkiem małżonków jest służenie życiu, co przejawia się w zrodzeniu potomstwa. Małżeństwo zrodzone z miłości nastawione jest na rodzenie i wychowywanie potomstwa. Dzieci są najcenniejszym darem małżeństwa i rodzicom przynoszą najwięcej dobra.
Małżeństwo jest jedynym miejscem, gdzie rodzenie dzieci dokonuje się w sposób prawidłowy i godziwy. Przekazywanie życia uczy rodziców bezinteresowności i poświęcenia. Pogłębia również ich wzajemną miłość.
Innym ważnym obowiązkiem małżeńskim, jest wychowanie potomstwa. Rodzice, ponieważ dali życie dzieciom, to w najwyższym stopniu są obowiązani do ich wychowania. Rodzice mają obowiązek wychowania dzieci słowem i przykładem. Rodzice są pierwszymi głosicielami wiary.
W Adhortacji Apostolskiej „Familiares Consortio” papież Jan Paweł II naucza, iż: „Prawo – obowiązek rodziców do wychowania ma pierwszeństwo w stosunku do zadań wychowawczych innych osób, wyklucza zastępstwo i jest niezbywalny, dlatego nie może być całkowicie przekazywany innym, ani przez nich zawłaszczony. Nie można zapominać, że poza tymi cechami, charakteryzującymi zadanie wychowawcze rodziców, najgłębszym i określającym je elementem jest miłość ojcowska i macierzyńska.
Inny bardzo szeroko pojęty obowiązek to pomoc wzajemna, jedność duchowa, odpowiedzialność jeden za drugiego, wzajemne oddanie się małżonków zarówno w sferze cielesnej, jak i duchowej. Małżeństwo to „komunia” osób, to „głębokie zjednoczenie małżonków.” Niezbędnymi warunkami tworzenia małżeństwa jest zaufanie i zrozumienie, na których buduje się, umacnia i wzbogaca wspólnota małżeńska.

Nie można zapomnieć także o wzajemnym uświęcaniu się małżonków. Małżeństwo i rodzina nazwane są przecież „Kościołem domowym.”  Małżeństwo chrześcijan jest sakramentem nie tylko w chwili zawierania, lecz w całym późniejszym trwaniu. Stale jest źródłem łaski i świętości.
Istotnym obowiązkiem małżeńskim jest zachowywanie wierności i dozgonności wspólnoty małżonków. Wierność i jedność należą się wyłącznie współmałżonkowi i nie mogą być mu odmówione, ani przyznane komukolwiek innemu.
Świat zapomina, że małżeństwo to sakrament, to coś świętego, co ma zbliżać nas nie tylko do siebie wzajemnie, ale także do Pana Boga.  Jakże fałszywym obrazem takiej świętości jest szukanie tylko tego, co dla mnie jest dobre i przyjemne w małżeństwie.  
Jakże tragiczny jest obraz ludzi, którzy związani tymi sakramentami nie potrafią być apostołami przebaczenia. Po pierwszej kłótni, po pierwszym nieporozumieniu, czy porażce w działaniu rozstają się, odchodzą, może trzeba powiedzieć – uciekają. Wzajemnie obarczają się o złamanie życia i zmarnowanie minionych lat, lub co gorsza minionych zaledwie kilku miesięcy życia po ślubie.
Jakże smutny jest obraz rodziców, którzy rywalizują ze sobą o względy dzieci. Którzy wzajemnie obwiniają się o brak konsekwencji w wychowaniu swoich dzieci.
Jakże niepokojące jest gdy małżonkowie mówią, iż każde z nich ma pełne prawo do własnego szczęścia. Niestety takie słowa usłyszymy też z ust niektórych kapłanów.
Jakże płytkie i krótkowzroczne jest narzeczeństwo oparte tylko na pożyciu intymnym oraz na nieustannym uczestniczeniu w spotkaniach towarzyskich.
Żaliła mi się pewna młoda mężatka, że przed ślubem prawie codziennie z narzeczonym bawili się w gronie przyjaciół i nawet nie mieli czasu dla siebie, czasu, by porozmawiać o tym jak każde z nich widzi swoją role w przyszłym małżeństwie. Nie rozmawiali o tym czy znają i czy akceptują znaczenie obowiązków, które będą czekały na realizacje przez ich oboje.
Można zapytać, gdzie się podziała wola pokonania tych trudności? Gdzie jest wysiłek pracy nad sobą, doskonalenia się w umiejętności kompromisu.
Gdzie jest modlitwa małżeńska i rodzinna. Modlitwa wspólna, oraz ta szczególna, jeden za drugiego.
Drodzy moi nie stoję przed wami, aby was upominać, ale po to by przypomnieć wam czym jest miłość małżeńska. Czym są wasze indywidualne cechy charakteru i osobowości, które tak bardzo kiedyś zainteresowały, pozytywnie zaintrygowały twoją żonę i twojego męża.
Czasami trzeba sobie przypomnieć pierwotną miłość, która was złączyła. Wasza głęboka miłość daje wam mandat apostolski, aby nieść światu dobrą nowinę o małżeństwie i rodzinie.
Przyjmijcie tych parę myśli, stad od Maryi, Królowej Rodziny,


Parafia Świętej Rodziny w Gdyni
81-333 Gdynia ul. Kołłątaja 40
Wróć do spisu treści